Patron miesiąca


Wspomnienie Matki Bożej z Lourdes - 11 luty - Światowy Dzień Chorego. Orędzie Papieża Franciszka na XXVI Światowy Dzień Chorego 2018 r.

Grota Massabielle


Południowa Francja przy granicy z Hiszpanią. Rok 1858. Niezbyt bogate, kilkutysięczne miasteczko Lourdes, położone w Pirenejach. Nad przepływającą opodal rzeką Gave, w przedpołudnie 11 lutego, młoda Maria Bernadetta Soubirous, wraz z dwiema koleżankami zbiera drewno na opał. Nagle w nadrzecznej grocie, zwanej Massabielle, oczom zmęczonej dziewczynki ukazuje się niezwykły widok. Oto przed nią pojawia się tajemnicza pani w lśniąco białej szacie. Niebawem okazuje się, że Pani (tak określa ją Bernadetta) zaprasza czternastoletnią pasterkę na kolejne „widzenia”, których ostatecznie odnotowano osiemnaście (między 11 lutego - 16 lipca). Z czasem przychodzą wraz z nią zwykli gapie, a później - coraz większe rzesze ludzi, przekonanych, że w zaściankowym Lourdes dokonał się prawdziwy cud…

Ja jestem „Niepokalane Poczęcie”


Skromna, prosta dziewczyna z ubogiej rodziny Ludwiki i Franciszka Soubirous - byłego młynarza, stała się narzędziem, którym Matka Boża posłużyła się, aby przekazać ludzkości swoje orędzie. W cztery lata po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi (1854), Maryja objawiła się światu jako „Niepokalane Poczęcie” . Wezwała grzeszników do czynienia pokuty oraz cały Kościół do nawrócenia i odmawiania modlitwy różańcowej. Na miejscu objawień kazała wybudować kościół (bazylika konsekrowana w 1876 r.), który niebawem stał się sanktuarium maryjnym o światowym zasięgu oddziaływania.
Za sprawą Matki Bożej w Lourdes dochodziło do coraz to bardziej oczywistych cudów, głównie uzdrowień. Z czasem miejsce to stało się celem pielgrzymek chorych z całego świata, w nadziei uzdrowienia. Dziś Lourdes odwiedza rocznie kilka milionów pielgrzymów w poszukiwaniu wiary, uzdrowienia z chorób ciała i duszy, rozwiązania trudnych spraw. 
 
Przez krzyż do prawdy


Bernadetta Soubiurous musiała wiele wycierpieć, świadcząc o prawdziwości doznanych przez siebie objawień. Liczne badania, prowokacje ze stron naukowców, lekarzy, ateistów (XIX wieczna Francja!) były tylko częścią prób, przez które musiała przejść Bernadetta, aby ostatecznie Kościół potwierdził, że w Lourdes rzeczywiście doszło do cudu. Za namową biskupa Tarbes, wstąpiła do zgromadzenia sióstr Notre Dame w Nevers. Miało to oszczędzić Bernadetcie natarczywego zainteresowania świata objawieniami, jakich doznała. W tym też miejscu wzrastała w łasce i zjednoczeniu z Bogiem. Tam też 16 kwietnia 1879 roku zmarła w opinii świętości, w wieku 35 lat,.

Wyniesienie do chwały ołtarzy

 
Bernadetta Soubirous została beatyfikowana 14 czerwca 1925 r. przez Piusa XI. Jej kanonizacja odbyła się w Rzymie, w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1933 r., w uznaniu świętości jej życia. Warto zaznaczyć, że ciało Bernadetty, złożone w sarkofagu, nie rozłożyło się! Obecnie można podziwiać jej relikwie złożone w kaplicy kościoła klasztoru w Nevers.

11 lutego: Światowy Dzień Chorego


Od 13 maja 1992 roku, z inicjatywy papieża Jana Pawła II, 11 lutego jest Światowym Dniem Chorego. Ojciec Święty ustanawiając ten dzień napisał: "Światowy Dzień Chorego ma na celu uwrażliwienie Ludu Bożego i - w konsekwencji - wielu katolickich instytucji działających na rzecz służby zdrowia oraz społeczności świeckiej na konieczność zapewnienia lepszej opieki chorym; pomagania chorym w dowartościowaniu cierpienia na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim na płaszczyźnie nadprzyrodzonej; włączenie w duszpasterstwo służby zdrowia wspólnot chrześcijańskich, rodzin zakonnych, popieranie coraz cenniejszego zaangażowania wolontariatu".

W tym dniu szczególnie pamiętajmy o tych chorych, którzy żyją blisko nas, a którym możemy w jakikolwiek sposób pomóc.

 

ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA NA XXVI ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO 2018 r.

 

Mater Ecclesiae: „Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja”. 
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 26-27)

 

Drodzy Bracia i Siostry!

Posługa, jaką Kościół niesie chorym i osobom, które się nimi opiekują, musi być kontynuowana z wciąż odnawianą energią, z wiernością poleceniu Pana (por. Łk 9, 2-6; Mt 10, 1-8; Mk 6, 7-13) i zgodnie z bardzo wymownym przykładem, jego Założyciela i Nauczyciela.

W tym roku tematem Dnia Chorego są słowa, które Jezus, wywyższony na krzyżu, kieruje do swojej Matki Maryi i do Jana: „'Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja'. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (19, 26-27).

1. Te słowa Pana rzucają głębokie światło na tajemnicę krzyża. Nie jest on beznadziejną tragedią, ale miejscem, gdzie Jezus ukazuje swoją chwałę i przekazuje swoją ostatnią wolę miłości, która staje się konstytutywną zasadą wspólnoty chrześcijańskiej i życia każdego ucznia.

Przede wszystkim słowa Jezusa zapoczątkowują powołanie Maryi jako Matki całej ludzkości. Będzie Ona w szczególności Matką uczniów swojego Syna i będzie się nimi opiekowała i czuwała nad ich drogą. A wiemy, że matczyna troska o syna czy córkę obejmuje zarówno materialne, jak i duchowe aspekty ich wychowania.

Niewysłowione cierpienie krzyża przeszywa duszę Maryi (por. Łk 2, 35), ale Jej nie paraliżuje. Przeciwnie, zaczyna się dla Niej, jako Matki Pana, nowa droga poświęcenia. Jezus na krzyżu troszczy się o Kościół i o całą ludzkość, a Maryja jest powołana do dzielenia tej Jego troski. Dzieje Apostolskie, opisując wielkie wylanie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy, ukazują Maryję, która zaczęła wykonywać swoje zadanie w pierwszej wspólnocie Kościoła. Zadanie, które nigdy się nie kończy.

2. Uczeń Jan, umiłowany, reprezentuje Kościół, lud mesjański. Ma on uznać Maryję za swoją Matkę. A w tym uznaniu ma Ją przyjąć, kontemplować w Niej wzór ucznia, a także macierzyńskie powołanie, które Jezus Jej powierzył, wraz z troskami i projektami, jakie się z tym wiążą – ma być Matką, która kocha i rodzi dzieci, potrafiące kochać zgodnie z przykazaniem Jezusa. Zatem macierzyńskie powołanie Maryi, powołanie do opieki nad dziećmi przechodzi na Jana i na cały Kościół. Cała wspólnota uczniów jest włączona w macierzyńskie powołanie Maryi.

3. Jan, jako uczeń, który dzielił z Jezusem wszystko, wie, że Nauczyciel chce doprowadzić wszystkich ludzi do spotkania z Ojcem. On może zaświadczyć, że Jezus spotykał wielu ludzi, którzy byli chorzy na duchu, gdyż byli pełni dumy (por. J 8, 31-39), i chorych na ciele (por. J 5, 6). Wszystkim im darował miłosierdzie i przebaczenie, a chorym – także uzdrowienie fizyczne, znak obfitości życia w królestwie, gdzie każda łza zostaje osuszona. Tak jak Maryja, uczniowie są powołani, by opiekowali się sobą nawzajem, ale nie tylko. Wiedzą, że serce Jezusa jest otwarte dla wszystkich bez wyjątku. Wszystkim musi być głoszona Ewangelia o królestwie i wszystkich, którzy są w potrzebie, musi obejmować miłość chrześcijan, po prostu dlatego, że są osobami, dziećmi Bożymi.

4. To macierzyńskie powołanie Kościoła w stosunku do osób będących w potrzebie i chorych urzeczywistniało się na przestrzeni jego dwutysiącletniej historii w przebogatej serii inicjatyw na rzecz chorych. Nie należy zapominać o tej historii ofiarności. Dziś trwa ona nadal na całym świecie. W krajach, gdzie istnieją wystarczające systemy publicznej opieki zdrowotnej, działalność zgromadzeń katolickich, diecezji i ich szpitali oprócz zapewniania opieki medycznej na wysokim poziomie ma na celu stawianie człowieka w centrum procesu leczenia i prowadzenie badań naukowych z poszanowaniem życia i chrześcijańskich wartości moralnych. W krajach, w których systemy opieki zdrowotnej są niewystarczające lub ich brakuje, Kościół stara się zaoferować ludziom możliwie jak najwięcej w zakresie opieki zdrowotnej, aby wyeliminować śmiertelność niemowląt i wykorzenić niektóre szeroko rozpowszechnione choroby. Gdziekolwiek się znajduje, stara się on leczyć, nawet kiedy nie jest w stanie przywrócić zdrowia. Obraz Kościoła jako „szpitala polowego”, otwartego dla wszystkich zranionych przez życie, jest rzeczywistością bardzo konkretną, bowiem w niektórych częściach świata tylko szpitale misyjne i diecezjalne zapewniają niezbędną opiekę zdrowotną ludności.

5. Pamięć o długiej historii posługi niesionej chorym jest powodem do radości dla wspólnoty chrześcijańskiej, a przede wszystkim dla tych, którzy w dzisiejszych czasach pełnią tę posługę. Trzeba jednak patrzeć na przeszłość, zwłaszcza po to, aby się nią ubogacać. Od niej powinniśmy się uczyć: wielkoduszności, aż po całkowite poświęcenie się wielu założycieli instytutów posługującym chorym; kreatywności, inspirowanej przez miłość, wielu inicjatyw realizowanych na przestrzeni wieków; zaangażowania w badania naukowe, aby oferować chorym nowatorskie i niezawodne leczenie. To dziedzictwo przeszłości pomaga dobrze planować przyszłość. Na przykład, aby ustrzec szpitale katolickie przed niebezpieczeństwem stosowania logiki przedsiębiorstwa, która na całym świecie usiłuje włączyć opiekę zdrowotną w działalność rynkową, czego skutkiem jest odrzucanie ubogich.

Myślenie organizacyjne i miłość wymagają natomiast tego, aby była szanowana godność człowieka chorego i żeby był on zawsze stawiany w centrum procesu leczenia. Takie nastawienie winno cechować także chrześcijan pracujących w placówkach publicznych, którzy są powołani do tego, by przez swoją służbę dawali dobre świadectwo o Ewangelii.

6. Jezus pozostawił Kościołowi w darze swoją moc uzdrawiania: „Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: (…) Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 17-18). W Dziejach Apostolskich czytamy opis uzdrowień dokonanych przez Piotra (por. 3, 4-8) i Pawła (por. 14, 8-11). Odpowiedzią na dar Jezusa jest zadanie Kościoła, który wie, że powinien obejmować chorych takim samym jak jego Pan spojrzeniem, pełnym czułości i współczucia. Duszpasterstwo służby zdrowia jest i zawsze pozostanie niezbędnym i istotnym zadaniem, które należy realizować z wciąż nowym zapałem, poczynając od wspólnot parafialnych aż po najlepsze ośrodki opieki zdrowotnej. Nie możemy w tym miejscu nie wspomnieć o czułości i wytrwałości, z jakimi wiele rodzin opiekuje się swoimi dziećmi, rodzicami i krewnymi, chronicznie chorymi lub z poważną niepełnosprawnością. Opieka świadczona w rodzinie jest nadzwyczajnym świadectwem miłości do osoby ludzkiej i winna być otaczana odpowiednim uznaniem oraz wspierana przez stosowną politykę. Dlatego lekarze i pielęgniarze, kapłani, osoby konsekrowane i wolontariusze, członkowie rodzin oraz wszyscy, którzy angażują się w opiekę nad chorymi, uczestniczą w tej misji Kościoła. Jest to wspólna odpowiedzialność, która podnosi wartość codziennej posługi każdego.

7. Maryi, Matce czułości, pragniemy powierzyć wszystkich chorych na ciele i duchu, aby umacniała ich nadzieję. Prośmy Ją także, aby nam pomagała być otwartymi na chorych braci. Kościół wie, że potrzebuje specjalnej łaski, aby mógł sprostać swojej posłudze ewangelicznej w zakresie opieki nad chorymi. Toteż zjednoczmy się wszyscy w modlitwie do Matki Pana, błagając usilnie, aby każdy członek Kościoła przeżywał z miłością powołanie do służby życiu i zdrowiu. Niech Dziewica Maryja wstawia się za tym XXVI Światowym Dniem Chorego; niech pomaga osobom chorym przeżywać swoje cierpienie w jedności z Panem Jezusem i niech wspiera tych, którzy się nimi opiekują. Wszystkim – chorym, pracownikom służby zdrowia i wolontariuszom – udzielam z serca Błogosławieństwa Apostolskiego.

Watykan 26 listopada 2017 r.

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

 

Franciszek

 

 

Zapomniany twórca figury Matki Bożej z Lourdes

 

Próżno szukać o nim informacji w polskich encyklopediach i słownikach. Zwraca na niego uwagę dopiero napisany w języku polskim przez Agatę i Zbigniewa Judyckich, a przetłumaczony na język francuski przez Ryszarda Zienkiewicza słownik biograficzny zatytułowany Polacy we Francji. W notatce na 62 stronie (bez wizerunku postaci) zaznaczono, iż Fabisch Józef Hugo, rzeźbiarz (19 marca 1812, Aix-en-Provence - 7 września, Lyon) (...) wyrzeźbił sławną statuę Matki Bożej do groty w Lourdes.


Kim był?
Niemiecki Allgemeines Lexicon der Bildenden Künstler von der Antike bis zur Gegenwart Begründet von Ulrich Thieme und Felix Becker podaje, że Józef Hugo Fabisch, który urodził się w Aix-en-Provence, tam ukończył Akademię Sztuk Pięknych jako uczeń Simona Saint-Jeana. Później był nauczycielem w Akademii Sztuk Pięknych w Lyonie. Z licznych jego prac leksykon wymienia m.in.: marmurowy posąg Joanny d’Arc jako dziecka (1845), grupę w marmurze Jezus u Marii i Marty (1850) do kościoła Hotel-Dieu w Lyonie, ogromny posąg Najświętszej Maryi Panny w wieży kaplicy Fourviére w Lyonie, przeznaczony do kaplicy w Neuilly posąg Marii Magdaleny, wystawiony w Salonie w Paryżu w 1853 r., a w roku następnym w Salonie w Lyonie i potem jeszcze w Paryżu (1855), medaliony w brązie Ludwika XIII, Henryka IV, Ludwika XIV, Anny Austriaczki, kamienne figury przedstawiające Sprawiedliwość i Prawdę oraz Herkulesa na fasadę ratusza w Lyonie, marmurową grupę Assunta do kościoła św. Franciszka w Lyonie, a w muzeum w Havre figurę Rebeka, wystawianą w paryskim Salonie w 1861 r.
W 1864 r. została ukończona statua Najświętszej Maryi Panny, umieszczona w grocie w Lourdes (pierwotnie ustawiona w krypcie bazyliki). W następnym roku w krypcie bazyliki w Lourdes stanęła grupa kamienna, przedstawiająca św. Dominika, otrzymującego wieniec z róż.
Józef Hugo Fabisz (obok wersji niemieckiej: „Fabisch” istnieje też wersja francuska - „Fabiche”) jest także autorem rozprawy De la Dignité de l’art. (O godności sztuki), przechowywanej w Akademii w Lyonie.


Brakuje informacji o jego rodzinie: - tej, z której pochodził, i którą założył. Data jego urodzin (1812 r.) jest ważna w naszych dziejach, a i miejsce urodzin - Aix-en-Provence (Francja) zdaje się wskazywać, że ojciec był prawdopodobnie polskim żołnierzem napoleońskim i emigrantem.


W dorobku artystycznym Józefa Fabisza zwraca uwagę koncentracja na tematach religijnych i portretach, co pośrednio świadczy o tym, co go najbardziej interesowało, ale i kim byli zamawiający u niego prace. Nie bez znaczenia jest wybór trudnego materiału, jakim jest marmur. Z kolei o wartości estetycznej jego dorobku świadczą odznaczenia: złoty medal za Rebekę i Order Grzegorza Wielkiego.
Statuę Matki Bożej do bazyliki w Lourdes wykonał z marmuru kararyjskiego, chociaż w 1813 r. istniały już trzy dokumenty potwierdzające eksploatację miejscowych złóż piaskowca, marmuru, łupku i wapienia.
Na podkreślenie zasługuje również wielka aktywność artystyczna Józefa Fabisza. Niemiecki leksykon wymienia najważniejsze jego rzeźby, a zatem były także inne, o mniejszym znaczeniu. Pamiętając o jego oddaniu się pracy dydaktycznej, należy dostrzec w tym dowód nie tylko pracowitości, ale i umiłowania zawodu.

 
Józef Fabisz w pełni zasługuje na przypomnienie w ponad 100 lat po śmierci i w związku z 140. rocznicą istnienia figury Matki Bożej w Lourdes. Ten obowiązek spoczywa przede wszystkim na nas, rodakach, szczególnie na emigracji, zwłaszcza w Lyonie, gdzie są dokumenty jego działalności i ślady pobytu, i gdzie prawdopodobnie żyją także jego potomkowie. Tymczasem przynajmniej w przewodnikach po Lourdes należałoby zamieszczać wzmiankę o Józefie Fabiszu jako twórcy statuy, by w ten sposób ocalić go od zapomnienia.