Uroczystość Wszystkich Świętych - Listopad

Münster Lauheide

Listopad to czas, kiedy częściej niż w ciągu roku odwiedzamy cmentarze.

Któż z nas nie chciałby, aby kiedyś przy jego grobie stanął ktoś w modlitewnej zadumie, postawił świeże kwiaty, zapalil znicz i przywoływał o nim ciepłe wspomnienia?

Ilu pamięta o modlitwie za tych, którzy spoczywają tu lub na innych cmentarzach?

 

W Uroczystość Wszystkich Świętych, 1 listopada - o godz. 11.00 spotykamy się na Cmentarzu Centralnym - przy krzyżu, na wspólną modlitwę.

Natomiast o godz. 12.15 - na Cmentarzu Lauheide - przy bramie głównej, aby udać się w procesji do grobów naszych bliskich zmarłych i kwatery poległych żołnierzy.

2 listopada – przypada Dzień Zaduszny, czyli dzień Modlitw za Wszystkich Wiernych Zmarłych. Uroczysta Msza św. za Wszystkich Zmarłych o godz. 17.30 w Krypcie sw. Antoniego. Natomiast o godz. 17.00 wspólny różaniec z Wypominkami.

 

Przez cały miesiąc listopad polecać będziemy modlitwom Kościoła naszych drogich Zmarłych Miłosierdziu Bożemu wypisanych na kartkach Wypominkowych.

 

 

Modlitwa, zwłaszcza na cmentarzu przypomina o tym, co można przenieść poza granicę śmierci. Ona jest wyrazem miłości i nadziei na przyszłe spotkanie w Domu Ojca oraz świadectwem wiary w życie wieczne i najlepszą pomocą.


W krainie życia ujrzę dobroć Boga...bo tam jest nasza przyszłość do której już dzisiaj wzywa nas Pan, przypominając o tych, którzy nas poprzedzili, przypominając nie po to, aby zatrzymywać się na wspomnieniach, ale po to aby chwała Zmartwychwstałego jaśniała i abyśmy my, jeszcze żyjący na tej ziemi, nabierali odwagi i oczekiwali Pana.

 

Echo tej wielkiej nadziei słychać w liturgii Mszalnej: "Choć nas zasmuca nieunikniona konieczność śmierci, znajdujemy pociechę w obietnicy przyszłej nieśmiertelności. Albowiem życie Twoich wiernych, Panie, zmienia się, ale się nie kończy..." (prefacja za zmarłych).


Chrześcijanin jest więc człowiekiem życia!  Życia wiecznego. Wchodzi do niego przez "bramę pokornych". Idzie za Chrystusem. Powtarza Jego drogę. Z życia przemijającego przez śmierć ciała przechodzi do życia wiecznego. Ciało będzie mu przywrócone, ale już przemienione, chwalebne, zmartwychwstałe: "On jest Życiem ludzi, Zbawieniem świata, Zmartwychwstaniem umarłych..." (III prefacja o zmarłych). 

 

Patrząc na życie Jezusa Chrystusa i wsłuchując się w Jego nauczanie, zostajemy niejako osadzeni w tajemnicy nieba. On po to stał się człowiekiem, by objawić nam w pełni Ojca i dokonać dzieła Odkupienia, a więc otworzyć dla nas niebo. Jego Wniebowstąpienie stało się wyniesieniem do chwały Ojca, zjednoczonej z Nim ludzkiej natury. W ten właśnie sposób Chrystus ukazał nam cel naszych ziemskich dążeń, którym jest niebo, a więc przebywanie w obecności Boga we wspólnocie świętych. To właśnie wiara w Jezusa Chrystusa zasiadającego po prawicy Ojca, który zapewnia nas, że w domu Jego Ojca jest mieszkań wiele, i mówi o tym, że On sam przygotuje tam dla nas miejsce, staje się źródłem naszej nadziei. Sprawia, że dostrzegamy perspektywę szczęśliwej wieczności, a moment śmierci nie jawi się nam jako tragiczny koniec, ale raczej jako czas przechodzenia do innego świata. Człowiek, który wierzy w niebo, widzi zatem konkretny cel swojego życia i wie, że będzie żył wiecznie.
 

Jako ludzie wiary ufający Bożemu miłosierdziu wierzymy, że On tym, którzy odchodzą, daje możliwość pojednania ze sobą i zaprasza do nieba. Bóg chce zbawienia każdego człowieka, a więc jeżeli nie zamkniemy swojego serca, możemy być pewni, że to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć (1 Kor 2,9), stanie się naszym udziałem w momencie śmierci.